Baby są jakieś inne…


…a polskie filmy coraz bardziej zawodzą.. Marek Koterski to znany polski reżyser. Jego autorstwa są filmy  takie jak „Dzień świra” czy „Wszyscy jesteśmy Chrystusami„. Tym razem nasz mistrz zabrał się za stereotypowy podział ról męskich i żeńskich.

Przez cały film towarzyszymy głównym bohaterom –  Jednemu (Adam Woronowicz) oraz Drugiemu (Robert Więckiewicz) podczas podróży samochodem. Prowadzą oni dość dysputę poświęconą kobietom – ich zwyczajom, manierom, zachowaniom, przywarom.

Rozmowa ta jest dość monotonna. Brakuje w niej jakiejś nutki świeżości. Po kilkunastu minutach prowadzonego dialogu odniosłem wrażenie, iż mówią ciągle o tym samym w taki sam sposób, używając dokładnie takich samych słów. Widać nie doszukałem się tego, co inni w nim widzieli. A może po prostu oczekiwałem czegoś innego (żebym to ja wiedział czego…) po w/w produkcjach Marka Koterskiego.

Tak czy inaczej uważam, że czas poświęcony na obejrzenie tego filmy nie był czasem zupełnie straconym.