Liga Europy


Nie było tak źle jak można było się w najczarniejszych wizjach spodziewać.

Drużyna Wisły bardzo szybko uzyskała przewagę na boisku. Dość wydatnie pomógł w tym obrońca litewskiej drużyny osłabiając swoją drużynę dość brutalnie faulując zawodnika drużyny przeciwnej. Do przerwy padła tylko jedna bramka. Pozostałe były już tylko kwestią czasu. Litwini nie poddawali się i kilka razy odważniej zaatakowali jednak bez większego efektu. Natomiast gospodarze, grający gościnnie na Suchych Stawach, cieszyli się grą i dodali po przerwie jeszcze cztery trafienia. Ostatecznie wygrali dwumecz 7:0.

W dużo gorszych nastrojach są za pewne kibice i piłkarze chorzowskiego Ruchu. Zremisowali u siebie bezbramkowo z maltańską drużyną. Wynik ten nie zachwyca (gra polskiej ekipy podobno też). Jednak najważniejszy jest awans, który udało się uzyskać po remisie 1:1 w pierwszym spotkaniu rozegranym na Malcie.