Mecz piłki nożnej Litwa – Polska (towarzyski)


Dzisiaj na przeciw siebie w towarzyskim pojedynku naprzeciw siebie stanęły ekipy Litwy i Polski. Pierwszy kwadrans spotkania można opisać słowami „stanął, rozejrzał się, podał, piłkę przechwycili zawodnicy drużyny przeciwnej”. Z boiska wieje nudą.

Pierwsza ciekawsza sytuacja miała miejsce w 17 minucie – zawodnicy reprezentacji Polski wywalczyli rzut rożny, a komentator podniósł głos licząc na stworzenie zagrożenia pod bramką naszych rywali. Rzeczywistość okazała się brutalna. Nie dość, że Litwini wyłuskali piłkę, to jeszcze wyprowadzili składną akcję i strzelili bramkę. Od 18 minuty wynik meczu Litwa – Polska 1:0

W 24. minucie Litwini wywalczyli rzut rożny. 26. minuta to kolejny korner dla naszych piłkarzy i kolejna akcja rywali. Tym razem zakończona niecelnym strzałem.

Po chwili dwójkową akcję przeprowadzili Robert Lewandowski z Kubą Błaszczykowskim. Skończyło się na kornerze. A w zasadzie na trzech. Po chwili Litwini przeprowadzili kolejną akcję. Efekt? 2:0 od 29 minuty.

Do końca pierwszej połowy obraz gry niewiele się zmienił – przeważali gospodarze, a nasi piłkarze niewiele mogli na to zaradzić.

W 59. minucie bardzo groźną akcję przeprowadzili nasi piłkarze. Przytomnie w polu karnym zachował się Kamil Grosicki – nie ryzykował strzału z bardzo ostrego kąta tylko podał do Lewandowskiego, który oddał strzał tuż obok bramki. Gospodarze bardzo szybko odpowiedzieli. Chyba wszyscy obecni na stadionie i zgromadzeni przed telewizorami widzieli już piłkę w bramce. Ta ostatecznie uderzyła w słupek.

W 63.minucie groźny strzał oddał Grosicki. Nie mniej jednak piłka po przeleceniu między rękoma bramkarza rywali nie zdołała się wturlać do bramki. Obrońca drużyny przeciwnej zdołał ją przejąć. W taki oto sposób w szczęściu w meczu Litwini wyrównali i mamy 1:1, podczas gdy najważniejszy wynik tego wieczoru w dalszym ciągu wynosi 2:0 dla gospodarzy. Niewiele wskazuje na to, by ta sytuacja miała się zmienić.

W 66 minucie realizator transmisji pokazał to co dzieje się na trybunach – (pseudo?)kibice w sektorach gości zaczynają wszczynać burdy. W stronę policjantów poleciały petardy.

W 73 minucie nasi piłkarze przeprowadzili akcję podczas której przedostali się w pole karne gospodarzy. Skończyło się na nadziejach.

W 78. minucie w dogodnej sytuacji mógł się znaleźć Sławomir Peszko. Został on jednak sfaulowany tuż przed polem karnym. Po rzucie wolnym mieliśmy szansę strzelić kontaktowego gola. Piłka jednak jak zaklęta mimo 3prób nie znalazła drogi do bramki raz odbijając się od słupka. Gospodarzom drugi raz w dzisiejszym spotkaniu sprzyjało szczęście.

Na dobrą sprawę do ostatniego gwizdka niewiele się działo. W dalszym ciągu Litwini przeważali, a piłkarze reprezentacji Polski nie najlepiej radzili sobie z rozgrywaniem piłki.