Mecz piłki nożnej Niemcy-Australia (towarzyski)


Niemcy po zwycięstwie z Kazachstanem w meczu eliminacji do Mistrzostw Europy w 2012r. zagrali wczoraj towarzysko z reprezentacją Australii. Mecz odbył się na stadionie w Moenchengladbach.

Początek spotkania to badanie przeciwnika i wymiana ciosów. Po 10 minutach na tablicy wyników nadal utrzymywał się bezbramkowy remis. Obie drużyny nieco zwolniły tempo w porównaniu z pierwszymi minutami spotkania. Joachim Low wystawił w pierwszej „jedenastce” kilku zmienników.

W 18. minucie goście stworzyli dość groźną sytuację zakończoną niecelnym strzałem. Chwilę później Valeri fauluje Podolskiego w okolicy pola karnego gości. Schweinsteiger dośrodkowywał na tyle mocno, że żaden z jego kolegów nie był w stanie dojść do piłki i Schwarzer bez problemu ją przejął.

Błędy w obronie gości pozwoliły drużynie niemieckiej na objęcie prowadzenia w 26. minucie spotkania. Schurle wykazał się dużą przytomnością zagrywając piłkę w odpowiednim momencie do Gomeza, który nie miał problemu z umieszczeniem jej w siatce.

Kilka minut później przy narożniku pola karnego Australijczyków sfaulowany został Podolski. Rzut wolny wykonał Schurle. Jego mocny strzał został jednak zablokowany. Przewaga Niemców rosła z każdą chwilą. Wydaje się, że kolejne bramki to już tylko kwestia czasu.

W 34.minucie Harry Kewell oddał niecelny strzał w kierunku bramki niemieckiej. Gospodarze nie potrafią udokumentować swojej przewagi zdobyciem kolejnego gola. Goście mieli szansę wyrównać w 43.minucie. Po serii 3 rzutów rożnych swoimi umiejętnościami popisał się goalkeeper drużyny Joachima Lowa, który uratował zespół od utraty bramki. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Niemcy – Australia 1:0.

Druga połowa spotkania rozpoczęła się od minimalnego chybienia Podolski. Do 61.minuty spotkania w zasadzie nie było ciekawych sytuacji z obu stron, mimo iż Niemcy w dalszym ciągu zdecydowanie przeważali. Wtedy to w pozornie niegroźnej sytuacji David Carney wykorzystał spóźnioną reakcję Tima Wiese i wpakował piłkę do siatki wyrównując wynik spotkania. Ekipa naszych zachodnich sąsiadów nie zdążyła jeszcze otrząsnąć po stracie bramki, a już musiała odrabiać straty. 63.minuta to faul w polu karnym. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na „wapno”. Jedenastkę pewnie wykorzystał Luke Wilkshire. W ciągu 3 minut Australijczycy strzelili 2 gole!.

Niemcy dość nieporadnie ruszyli do odrabiania strat. Nie potrafiły przeprowadzić ani jednej składnej akcji. w 69. minucie znakomicie do podania w polu karnym gości wyszedł Schurle. Na jego nie szczęście na posterunku był bramkarz ekipy gości. Od tej pory można było odnieść wrażenie, że przy każdym większym zagrożeniu pod własną bramką „kangury” zamurowywały do niej dostęp. Na 10 minut przed końcem spotkania Niemcy wyraźnie stracili wiarę w końcowy sukces. Znakomitej sytuacji nie wykorzystał Miroslav Klose nieczysto uderzając w piłkę.

Obraz gry nie zmienił się już do końca spotkania. Niemcy nieporadnie atakowali, a piłkarze Australii co jakiś czas przeprowadzali kontrataki. Klose w protokole meczowym pojawił się jeszcze tuż przed zakończeniem spotkania. 89 minuta to próba wymuszenia przez niego rzutu karnego, za co został ukarany żółtą kartką. Ostatecznie Niemczy zostali dość niespodziewanie pokonani 2:1 przez niżej notowaną ekipę Australii.