Mecz piłki nożnej Niemcy – Kazachstan (el. ME 2012)


26.03.2011 na stadionie Fritz-Walter-Stadion w Kaiserslautern w piątym meczu eliminacji do Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012r. spotkały się drużyny: niepokonanych do tej pory Niemców oraz nie potrafiący strzelić nawet jednej bramki Kazachowie.Przed spotkaniem piłkarze oraz zgromadzeni na trybunach kibice okazali solidarność z Japonią poprzez minutę ciszy.

W pierwszym spotkaniu tych dwóch drużyn w obecnych eliminacjach górą była oczywiście drużyna Niemiecka wygrywając pewnie 3:0 na wyjeździe. Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy zaczęli od mocnego uderzenia. Już w 3. minucie, po dośrodkowania Bastiana Schweinsteigera piłkę w polu karnym gości trącił Miroslav Klose. I zrobiło się 1:0 dla gospodarzy. 3 minuty później Lukas Podolski huknął ze skraju pola karnego tuż nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Davida Loriyę.

Przez pierwszy kwadrans spotkania kazachska jedenastka rzadko kiedy wychodziła z własnej połowy. Gdy się już im to udało w 12. minucie spotkania – szybko stracili piłkę. Na początku 14. minuty Niemcy przeprowadzili bardzo ładną akcję. Groźnie w polu karnym zrobiło się dzięki Thomasowi Muellerowi oraz Philippowi Lahmowi. Ten drugi minimalnie przerzucił piłkę nad bramką rywali. Chwilę później Podolski sprawdzał umiejętności Lorii. Jego strzał jednak zdołał obronić bramkarz.

W 24. minucie na wysokości pola karnego sfaulowany został Philipp Lahm. Sędzia, za to zagranie, ukarał żółtą kartką obrońcę gości. Piłkę w pole karne dośrodkowywał Mesut Ozil. Piłkę do bramki rywali skierował głową Mueller. W 27.minucie zawodnikom Kazachstanu udało się pierwszy raz w tym spotkaniu dośrodkować piłkę w pole karne rywala. Kolejne minuty to zdecydowana przewaga drużyny gospodarzy, którzy często i gęsto przejmowali nieporadne wybicia piłki przez gości. W 32.minucie Loriya wyciągnął się jak struna i zapobiegł utracie kolejnego gola. Kontratak przeprowadzili Kazachowie i w 33. minucie oddali pierwszy celny strzał na bramkę rywali.

Tuż przed przerwą ekipa naszych zachodnich sąsiadów strzeliła trzecią tego wieczoru bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę z pola karnego wybił jeden z Kaachskich obrońców. Dopadł do niej Mesut Ozil i miękko wrzucił w pole karne. Piłka dotarła do Thomasa Muellera który bez najmniejszych problemów umieścił ją w bramce strzeżonej przez Davida Loriyę. Przewaga gospodarzy nie podlega dyskusji. Do przerwy Niemcy prowadzącą 3:0, choć mogli dużo wyżej.

Pierwsze minuty drugiej części gry nie zapowiadały zmiany w obrazie gry. Co i rusz Niemcy przeprowadzali groźne akcje niepokojąc Kazachskich obrońców. W 59.minucie goście oddali, drugi tego wieczoru, celny strzał na bramkę gospodarzy. W 62. minucie dosyć groźnie dośrodkowywali z rzutu rożnego goście. Bezrobotny tego wieczory Michael Neuer musiał się nieco skoncentrować. Michael Neuer obronił dość groźny strzał gości. W odpowiedzi Niemcy przeprowadzili akcję, którą zakończyli strzałem tuż obok bramki.

W 71. minucie z dobrej strony pokazał się Żambył Kukiejew wprowadzony na boisko 11 minut wcześniej. Po jego strzale Neurer musiał interweniować. Piłka minimalnie poszybowała obok bramki. Chwilę później faulu w polu karnym Niemców bezskutecznie szukał Kukiejew. Na kwadrans przed końcem spotkania coraz częściej słychać rozlegające się gwizdy. Kibice gospodarzy w ten sposób wyrażają swoje niezadowolenie z niezmieniającego się wyniku gry oraz z tego, że ich piłkarze nie grają już z taką lekkością i finezją jak w pierwszej części meczu. W 79. minucie rajd po polu karnym gości urządził sobie Miroslav Klose. Po minięciu kilku zawodników za mocno wypuścił sobie piłkę, którą przejął Loriya.

Do końca spotkania ekipa naszych zachodnich sąsiadów przeprowadziła jeszcze kilka groźnych akcji. Jedną z nich w 88. minucie wykorzystał Klose. Po rozmontowaniu Kazachskiej obrony przez zawodników Niemiec piłkę do pustej bramki, po podaniu Samiego Khediry, skierował zawodnik polskiego pochodzenia. Po chwili jeszcze raz szczęścia spróbowali gospodarze. Tym razem jednak dobrze ustawiony Dawid Loriya zapobiegł utracie gola.

Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Spotkanie, ku uciesze kibiców, mimo momentami nie najlepszej gry, zasłużenie wygrali Niemcy.