Mecz piłki nożnej Urugwaj – Meksyk (Finał MŚ U-17)


W finale mundialu rozgrywanego w Meksyku, przy pełnych trybunach, na przeciw siebie wyszły ekipy: gospodarzy oraz Urugwaju. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 1:00 czasu polskiego.

Już od pierwszych minut śmiało do ataku ruszyli piłkarze Urugwaju. W 3. minucie piłka, po strzale jednego z piłkarzy Urugwaju, poszybowała nieznacznie nad bramką piłkarzy z Ameryki Północnej. W 11. minucie ekipa grająca w jasnoniebieskich koszulkach wywalczyła rzut rożny z którego, podobnie jak z kontry po nim, nic nie wyszło. Tempo spotkania zdecydowanie spadło. W 22. minucie w polu karnym gospodarzy zderzył się Urugwajczyk Aguirre z bramkarzem Meksyku. Urugwajczyk padł na murawę, a po chwili został zniesiony z boiska na noszach przez sanitariuszy. Kilka minut później błąd zawodnika Meksyku mogli wykorzystać zawodnicy Urugwaju. Po szybkim wyprowadzeniu kontrataku i znalezieniu się w dobrej sytuacji, napastnik gości fatalnie spudłował. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać – znakomicie zachował się Bueno wbiegając w pole karne rywala i podając piłkę do swojego napastnika. Ten oddał strzał, który minimalnie minął bramkę Urugwaju.

Po chwili po kolejnym ataku przeprowadzonym przez zawodników Meksyku wywalczyli oni rzut rożny. Po wybiciu piłki z pola karnego trafiła ona do jednego z Meksykanów. Ten nie zastanawiając się wiele dośrodkował ją w pole karne, piłkę głową odbił Hierro i tym samym podał ją do Antonio Briseno, który nie miał najmniejszego problemu z umieszczeniem jej w bramce oddając strzał z około półtora metra. Urugwaj – Meksyk 0:1.

W 34. minucie mocnym strzałem popisał się Urugwajczyk Alvarez, ale piłka jedynie odbiła się od słupka. Po strzeleniu bramki przez gospodarzy zawodów tempo spotkania znacznie się zwiększyło. Niestety tylko na kilka minut, po których ponownie zdecydowanie zmalało. Urugwajczycy próbują rozmontować obronę Meksyku, a ich rywale czekają na odpowiednią okazję do kontrataku.

Druga połowa to wolne i nad wyraz spokojne rozgrywanie piłki przez obie drużyny – gospodarze nie spieszyli się nie chcąc w głupi sposób stracić bramki, a goście.. cóż sprawiali wrażenie, jakby brakowało im wiary we własne umiejętności, a jednocześnie jakby bali się kontry i straty drugiej bramki. Ciekawych sytuacji i groźnych strzałów było jak na lekarstwo. Dla mnie zdecydowanie ciekawszym spotkaniem był mecz o 3. miejsce pomiędzy Niemcami i Brazylijczykami.

W 66. minucie jeden z Urugwajczyków zatrzymał piłkę ręką, natomiast żółtą kartką został ukarany jego bramkarz za dyskusję z sędzią. Strzał z rzutu wolnego zatrzymał się na pięcioosobowym murze złożonym z zawodników pochodzących z Ameryki Południowej.

Dopiero w doliczonym czasie gry udało się ekipie Meksyku strzelić drugą bramkę. Kontratak (typowe 2 na 1) płaskim strzałem wykończył rezerwowy Cassillas. Urugwaj – Meksyk 0:2. Piłkarze Meksyku tym samym zdobyli już drugi raz tytuł Mistrza Świata w piłce nożnej do lat 17.