No i stało się..


Idylla nie mogła już dłużej trwać.. Wystąpiły pierwsze problemy z laptopem. Niestety dosyć poważne.Podczas uruchomienia moim oczom ukazał się przepiękny niebieski ekran z informacją „unmountable boot volume”. Próba uruchomienia konsoli naprawy spaliła na panewce. Na szczęście miałem nagrane dvd recovery. Na nieszczęście nie mogłem go od razu zlokalizować. Ostatecznie nośnik został odnaleziony i przystąpiłem do dzieła (naprawy, a nie zniszczenia :P).

Osiągnąłem połowiczny sukces – podczas ładowania się systemu pojawił się kolejny błąd. Kilka minut googlania i problem rozwiązany – trzeba wyłączyć AHCI w biosie.. No trudno, grunt, że działa i że mogę dokończyć tworzenie kopii zapasowej plików (a rozpocząłem ją dzięki live CD ubuntu). Co istotne samsung recovery solution w dalszym ciągu stwierdza problemy z dyskiem, ale nie jest w stanie ich naprawić.

Po powrocie do świata żywych zdecydowałem się wgrać program hd tune. Gruntowny skan wskazał uszkodzone klastry na dysku.