Pada, ciągle pada


Pada deszcz. Krople z różną częstotliwością uderzają zarównono parapet jak i o pobliską balustrade. Stuk, stuk, stuuuuuk, kap, kap, kap.


Deszcz ciągle pada, a ja nadal nie mogę spać..

Zaczynam podejrzewać, że natura sobie ze mnie zaczyna żartować. Raz jeden polożę się wcześniej spać, to nie mogę zasnąć. Gęba nie zamyka mi się od ziewania, a gdy już się robi mi błogo to tych kilka kropel wody musi stuknąć tuż za oknem. Musi narobić hałasu i mnie przebudzić..