Spokojnie, utrudnienia dopiero nastąpią


W pracy dzień jak codzień. Kilka spotkań, masa bieżących zadań do realizacji. Od samego rana w pokoju panuje gorąca atmosfera. I to dosłownie. Ale nie, nie ma to ani trochę związku z terminam czy ilością tematów do przerobienia.

Już drugi dzień z rzędu temperatura w naszym mały m królestwie nie schodzi poniżej 27 stopni celsjusza. System chłodzący zawiódł i włączyło się automatyczne grzanie.

Około godziny 11 na skrzynkę pocztową wpłynęła wiadomość, której fragment (pisownia oryginalna) treści zamieszczam poniżej:

Do dnia dzisiejszego (popołudnia) nastąpią utrudnienia związane z dostarczeniem do pomieszczeń chłodnego powietrza […]

Czyli, że co? Jak to mam rozumieć? Że problemy dopiero wystąpią? 😉